15 marca 2017

(...)

Hej,

Na wstępie jest moja paplanina, którą polecam pominąć i przejść od razu do zdjęć.

Pamiętam kiedy zaczęłam zagłębiać się w blogi, lalki i całe to cudowne hobby, było to trzy lata temu. Minęło jak z bicza strzelił, a mimo to w moim życiu wiele się zmieniło. Gdy zaczynałam tu pisać byłam jeszcze dzieciakiem nie zdającym sobie sprawy z wielu rzeczy. Miałam wtedy tyle wolnego czasu i starałam się robić wszystko jak najlepiej potrafię (nie zawsze wychodziło mi to tak jak chciałam). Myślę, że wydoroślałam (chociaż tego pewnie nie widać). W ciągu tych trzech lat zmieniło się wiele rzeczy nie tylko w moim życiu prywatnym, ale i tu na samym blogu. Pamiętam jeszcze jak lalkowe blogi tętniły życiem. Jednak z czasem ludzie zaczęli sprzedawać lalki, blokować blogi i odchodzić z plastikowego świata. Był moment w którym totalnie straciłam chęć do pisania, nie było już co czytać, a jeśli nawet coś się pojawiło nie miałam już takiego zapału jak kiedyś. Lampka zagasła, a ja poważnie zastanawiałam się nad rzuceniem wszystkiego w kąt. Chęci do wrócenia na bloga nabrałam dzięki osobom, które poznałam właśnie dzięki lalkom. Mimo tego, że mało ludzi udzielało się w tym hobby, miałam naprawdę ogromny zapał i chęci do robienia zdjęć, lalek i bloga. Czasami wspominam moje ulubione kiedyś blogi, które albo wymarły na amen albo zniknęły całkowicie. Od jakiegoś czasu znowu czuję, że jestem tu sama. Pojawiły się nowe osoby, które staram się na bieżąco śledzić. Ale ostatnio brakuje mi tu życia i zniechęca mnie to do działania.Wciąż kocham to hobby, lubię czytać blogi i oglądać cudze zdjęcia. Nie czuję, żebym się wypaliła, ani też nie mam zamiaru na razie stąd odchodzić. Bardzo lubię to miejsce - całą lalkową blogstrefę, jest dla mnie częścią życia bez której na pewno czułabym pustkę.

A teraz zdjęcia:




28 lutego 2017

Odwiedziny

Hej :3
W sobotę spotkałam się z Anią, nie miałam specjalnej ochoty na robienie zdjęć, ale możliwość "obfocenia" cudzej lalki (zwłaszcza takiej której u mnie na blogu chyba jeszcze nie było) 
bardzo motywuje mnie do działania :>
Mam nadzieję, że zdjęcia (prosto z mojego klimatycznego parapetu) was nie zanudzą, 
ale strasznie nie lubię ustawiać lalek na stockowym ciele :/




14 lutego 2017

Nowy? Walentynkowy

Hej :>

Trochę mnie tu nie było, ale staram się nie zaniedbać bloga.
Dzisiaj 14 luty, czyli Walentynki. Gdy byłam młodsza bardzo lubiłam to Święto, dzisiaj mam do niego obojętny stosunek. Jednak Walentynki to fajny dzień do lalkowych zdjęć, dlatego postanowiłam ruszyć się z łóżka i zrobić zdjęcia.

Kliknij, lepsza jakość :>




Chwilę później


28 stycznia 2017

No title

Hej :>

Od poniedziałku u mnie znowu szkoła. Jestem coraz bliżej egzaminów, dlatego pewnie posty nie będą pojawiały się zbyt często. Myślę, że powinnam się spiąć i bardziej skupić na nauce.

Skorzystałam, że zostały mi niecałe dwa dni ferii i wyszłam z Silver na dwór. Przebrałabym ją wreszcie w coś innego, ale nie wiem co jej uszyć, żeby nie wyglądała zbyt uroczo...






22 stycznia 2017

Snowy Rabbit

Hej :3

Pierwszy tydzień ferii minął mi głównie na obijaniu się. Miałam wiele planów związanych z lalkami, ale mało z nich udało mi się zrealizować.
Po pierwsze ruszyłam maszynę z myślą, że może tym razem się podda i nie będzie ze mną walczyć. Na początku wszystko wskazywało na to, że jednak mnie polubiła i będzie współpracować, ale później jak na złość odmówiła posłuszeństwa zupełnie. Często miałam z nią takie problemy, że się zacinała albo igła "sama" się łamała, ale nigdy wcześniej nie zdarzyło się tak, że przestała szyć zupełnie. Przez dwie godziny dzielnie z nią wojowałam i udało się ją zreanimować, co prawda nie na długo, ale uszyłam przynajmniej jedną bluzę (którą kiedyś na pewno pokażę).
Po drugie wreszcie obydwie moje lalki mają obitsu, co oznacza że nareszcie Mary mnie nie wkurza i udało mi się wyjść i zrobić jej zdjęcia na śniegu. Miałam ruszyć się już parę dni temu, kiedy śnieg był naprawdę ładny i miękki, ale coś przestawiłam w aparacie i przez kolejne parę dni rozgryzałam co jest nie tak. Dzisiaj śnieg już nie jest śniegiem, tylko raczej posklejanym lodem, no ale zdjęcia są.






14 stycznia 2017

White lights

Hej :>

Dzisiaj piątek trzynastego, a dla mnie również pierwszy dzień ferii, więc najwyższa pora na posta. Znowu lalka i lampki. Bardzo lubię taki klimat zdjęć, ale niestety słabe światło i ciągłe próby zrobienia ostrego i nieporuszonego zdjęcia powodują, że jest mało zdjęć




1 stycznia 2017

Good Bye 2016

Hej!

Mamy już 2017. Chyba warto zrobić post wspominający to co przytrafiło mi się lalkowego w ubiegłym roku, zwłaszcza, że potem są naprawdę fajne wspomnienia. 

Jakoś ostatnio ciężko mi cokolwiek tu napisać, zawsze jak usiądę przed komputerem słowa mi się nie kleją; dzisiaj też, dlatego nie liczcie na wielkie poematy.

2016 zdecydowanie był dla mnie udanym rokiem. To dzięki lalkom poznałam ludzi, który spowodowali, że ten czas był wyjątkowy. Oprócz tego lalki wypełniły 2016 rok pozytywną energią, której mi brakowało. Jednak nie tylko moje lalki dają mi chęć do pisania, ale również wy wszyscy, ci co tutaj zaglądają, czytają lub komentują. to dzięki wam każdy rok na blogu jest dla mnie cudowny. 
Dziękuję :*