20 stycznia 2016

S jak snow...

Awwwww :3

Teraz pora się pochwalić zdjęciami sprzed 2-3 tygodni... Tak zwany "First snow". Ale ponieważ jakoś strasznie kusiło mnie, żeby najpierw to Mary zrobiła śniegową furrorę, dlatego te zdjęcia trochę przetrzymałam. Ogółem nie jestem z nich zbytnio zadowolona, ponieważ były robione na szybko i do tego po zajściu słońca. Ale to moja wina, ponieważ zapomniałam ustawić przed wyjściem na dwór aparatu i zdjęcia musiałam robić jeszcze raz (miałam ISO ustawione na 3200)...
Ale cieszymy się, że wreszcie ją wyciągnęłam mimo, iż strasznie denerwuje mnie jej ciałko. 
Zdjęć znowu mało, ale przynajmniej posty częściej xD




Teraz jak tak patrzę to to ostatnie zdjęcie nie wygląda najgorzej :)

16 stycznia 2016

Biała lalka na białym śniegu

Awwwww :3

Właśnie wróciłam ze zdjęć i powiem Wam, że zima to zdecydowanie nie moja pora roku. Chociaż kocham śnieg, a śniegowe zdjęcia są cudowne to jestem strasznym zmarźlakiem i na dworze nie potrafię wytrzymać nawet 25 minut. Dlatego wracam teraz z garstką zdjęć. 

Dzisiaj musiałam wyjść z Mary na dwór, bo tak dawno jej nie widziałam w całości. A mianowicie popsuło mi się obitsu i wciągu tygodnia nie miałam jak tego naprawić. Na szczęście Mary już ma głowę na karku i mogłam ją zabrać na zdjęcia.




Na nowo zakochałam się w moich lalkach.

15 stycznia 2016

M&M, czyli szczęśliwe foszki ^^

Awwwww :3

Siedzę sobie właśnie po kocykiem z herbatką w ręku i wpadłam na pomysł po nadrabiania trochę postów.
Dzisiaj jeszcze nie śniegowe zdjęcia (choć i takie mam c:)... Ale przedstawiam Wam pierwszą sesyjkę dwóch lalek. No wiem zaszalałam (Blog jest od kwietnia 2014)... Brawo ja xD.

A oto moje Dalki, duet czyli M&M... Chyba jakoś te zdjęcia przekonały mnie do zabierania ich gdzieś razem. Są takie urocze.







A tym oto zdjęciem kończę dzisiejszy wpis :)

3 stycznia 2016

Nowy rok i inspiracja "Wieszakiem"

Awwwww :3

Siedzę sobie w domciu i zostałam zainspirowana do zrobienia posta podsumującego (który miałam dodać 31.12, ale nie wyszło) rok w którym trochę przestałam dbać o bloga i zdjęcia z udziałem moich lalek. Ale za to zmieniło się baaardzo dużo w moim życiu.
Po pierwsze poznałam Wiktorię. A po drugie wiele innych osób z lalkowych blogów (pozdrawiam LOPSa).

A więc zaczynając od początku:

STYCZEŃ
  • Udało mi się wreszcie zrobić porządne fotostory z którego byłam straszliwie dumna.
  • Zaczęłam również bawić się głębią ostrości (co niestety nie przyniosło dalszych osiągnięć).

 LUTY
  • Coraz bardziej przykładałam się do zrozumienia fotografii i jej piękna.
  • Moje lalki pierwszy raz poczuły pod stopami biały śnieg.
  • A z okazji Walentynek udało mi się zrobić, krótkie fotostory.


MARZEC
  • W marcu mój blog otrzymał nowe imię "Time for Dolls", a zdjęcia pokazywały mój (chwilowo) ulubiony kolor.
  • Alce wciąż była dla mnie cudowna, ale przez jej zniszczonego wiga strasznie ciężko mi się z nią pracowało. Aczkolwiek poświęciłam dla niej swój sen.
  • Zamieniłam na jedną sesję May w buntowniczkę. (Myślałam, wtedy o Dal Ciel, którą miałam zamiast niej kupić. Jakoś zawsze chciałam mieć Dalkę buntowniczkę).


KWIECI
  • Przede wszystkim blog w kwietniu miał pierwsze urodziny, które niestety trochę olałam.
  • Wtedy wróciłam do monsterek, ale nie na długo (tak naprawdę to tylko na jedną sesję, z której jestem nawet teraz dumna).
  • To samo co i  blogi spotkało Alice. Jej pierwsze urodziny zostały przeze mnie przemilczane (czego do teraz bardzo żałuję).

MAJ
  • W maju blog umarł i postów nie było żadnych [*].
 CZERWIEC
  • 14 czerwca na poprawę moich "relacji" z blogiem przybyła do mnie przepiękna Dalka o imieniu Melody.

LIPIEC
  • I on niestety został zapomniany. (Mówiłam, że ten rok dla bloga nie był zbyt szczęśliwy).
SIERPIEŃ
  • W sierpniu udało mi się spotkać mojego Wieszaka ♥♥.
  • Wstawiłam także parę Mayowatych zdjęć sprzed bloku.
  • Alice z obciętym wigiem wzięłam do cioci, (Patrycja następnym razem jak tam będę to się widzimy C:) co również przyniosło zdjęcia na bloga.

WRESIEŃ PAŹDZIERNIK
  • [*].
LISTOPAD
  • Zawitała do mnie Mary, czyli Pullip Classiacal Alice. Nakręciłam filmik z odpakowywania jej. Oraz sprawiłam, że stała się "Pullipem moich marzeń".
  • Jesienna sesja ze zmienioną Melody to było dla mnie nowe wyzwanie, czyli nowy obiektyw (którego nie polecam xD).
  • Powróciłam do kochanego bokehu z cmentarza.
  • I wreszcie doszliśmy do pierwszej poważniejszej sesji Mary



I tak właśnie zakończył się ten rok, który uważam za całkiem udany. 
A od dzisiaj mam zamiar podjąć się wyzwania "Draw all Year" i sprawdzić moją cierpliwość do rysowania (z czym raczej u mnie słabo).

Więc do następnego wpisu :)