28 listopada 2015

Mary w malowniczo-białym sweterku

Awwww :3

Co prawda nie mam tak dużo czasu do pisania jak kiedyś, ale codziennie wchodzę, żeby obejrzeć, poczytać Wasze blogi . Zauważyłam, że coraz rzadzej są posty, albo w ogóle od pół roku nic nie ma. Bardzo dużo lalkowiczów przenosi się na facebooka, dodają  posty na lalkowych grupach, a o blogach zapominają. Pusto tu. Może tylko, których posty zawsze czytałam przestają się interesować lalkami... Może to przez jesień i brak czasu na zdjęcia? Może lalki już tak nie cieszą?

Moje lalki wciąż są z wami... A dzisiaj Mary w śliczniutkim sweterku z wygranej z Konkursu w kochanej Alicji.Naprawdę zawsze byłam zakochana w jej sweterkach, a teraz jestem jeszcze bardziej i na pewno kiedyś kupie ich więcej...









I bonuski w postaci Lunki ♥

17 listopada 2015

1 listopada - magiczny klimat

Awwww :3

Mam teraz chwileczkę. Jutro jedziemy na klasową wycieczkę do Warszawy do Centrum Kopernika. Ogólnie to się cieszę, bo byłam tam już dwa razy i bardzo chętnie pojadę jeszcze raz.
Staram się trochę sprostować z nauką wrócić na dłużej do lalek. Bo ostatnio poza tym, że na nie popatrzę i czasem przebiorę to mam zdecydowanie za mało czasu dla nich. A mam dość duże plany związane ze lalkami i Świętami i myślę, że już powinnam zacząć robić w tym kierunku, bo się nie wyrobię c:

Ostatnio coś mi chodzą po głowie piosenki z "+" Eda Sheerana oczywiście... Więc tutaj taka pioseneczka którą najczęściej teraz nucę..


Tak do tytułu to tak wiem, wiem mamy już 17.11, ale ja zalegam z tymi zdjęciami z 1 listopada, więc możemy się cofnąć te dwa tygodnie i powspominać te klimatyczne znicze nocą... Zdjęcia co prawda nie powalają, ale bardzo lubię patrzeć cmentarz w nocy... Wtedy czuję, że ludzie pamiętają... chociaż tego jednego dnia :)








 


to wyszło tak przez przypadek


Dużo bokehowych zdjęć, ale ja tak kocham te kółeczka ♥♥

15 listopada 2015

Gdy jesień była złota...

Awwww :3

Co tam u Was?
Mamy niedzielę. Tak na prawdę to ten pościk leży sobie tutaj już od piątku, ale nie za bardzo wiedziałam co napisać.
U mnie, wciąż nauka... jak zawsze zresztą... ale to moja wina, bo ja się cały czas uczę, ale nie nauczę się porządnie i dostaję słabą ocenę... A potem jak chcę poprawić to muszę się już uczyć do nowych sprawdzianów. A tamtych albo nie poprawiam, albo oblewam te nowe. I wychodzi takie błędne koło. Gdybym była systematyczna to może jakoś by szło, ale jak widać po moich postach (zwłaszcza w tym roku) to są tak chaotycznie dodawane. Najpierw jest post, potem nie ma przez trzy tygodnie, po czym dodaję dwa posty z dnia na dzień i nie ma mnie przez trzy miesiące...
ale się rozpisałam, a moja wypowiedź zapewne nie ma sensu xDDD


A dzisiaj troszkę po nadrabiam starymi zdjęciami Meldy...
Takimi troszkę jesiennymi C:








11 listopada 2015

Powrót + Arrival

Awwww :3
Tak mnie dawno nie było... Już tyle razy się Wam spowiadałam dlaczego mnie nie ma, ale to była trochę dłuższa przerwa. Nie mam żadnych dobrych wyjaśnień. Klasa pierwsza już zaczęła zarzucać mnie totalną nauką. Jednak teraz w drugiej klasie muszę się porządnie spiąć. Zwłaszcza, że podczas moich nieobecności narobiło się tego masakrycznie dużo. Znowu nauka. Niestety.

Ale okej gadanie gadaniem, a tu czeka Was mam nadzieje fajna nowinka.
Podczas mojej nieobecności na blogu, moje laleczki nie zostały porzucone, czy pochowane...
Wręcz na odwrót. One mi dają tyle radości. Cieszą moje oczy codziennie, gdy wracam zmęczona ze szkoły. Cały czas ich ilość się powiększa i na pewno jeszcze będzie. Kocham ten plastik ♥

I tak oto dochodząc do wątku głównego czyli Arrivalu. Przyszła Mary. (Właściwie jest u mnie już od 24.10) Lalka o, której nic nie mówiłam... Tylko parę osób było wtajemniczonych (Pozdrawiam LOPSa). Właściwie była niezamierzona, ale wymarzona już od dawna.


Na początku filmik z unboxingu XD:


A teraz zdjęcia z których nie jestem specjalnie zadowolona no ale nie ważne...






Takie trochę podobne i nudne, ale chciałam Wam ją już pokazać :)

P.S. Mam nadzieje, że mój powrót znowu nie będzie trwał tydzień cccc: Postaram się czasem coś naskrobać... (bo zdjęcia są zawsze xD)